Polecany Serwis Apple w Katowicach

Czyli jaką bazę danych używać? Czy będziemy się komunikować z zewnętrznymi systemami informatycznymi? Czy interfejs użytkownika będzie podlegał częstym zmianom? Są to trzy podstawowe pytania, na które trzeba udzielić sobie lub innym odpowiedzi. Nie oznacza to, że nie powstają inne pytania dotyczące architektury przyszłego systemu informatycznego, chociażby czy budować SI w mocno scentralizowanej architekturze, rozproszonej czy z wyrazistymi ośrodkami odpowiedzialności? Są to pytania z natury swej trudne, gdyż dotyczą przyszłości, wybiegającej na kilka miesięcy lub lat do przodu. Dlatego architekt lub projektant powinien umieć przewidzieć jakie problemy, zmiany lub możliwości mogą się pojawić w nowotworzonym SI za kilka lat.

Architektura oparta na komponentach

RUP przychodzi z pomocą również i w tych kwestiach. Jedna z najlepszych praktyk RUP jest architektura oparta na komponentach. Jedną z konsekwencji takiego podejścia jest rozwarstwienie architektury na kilka warstw. W wersji podstawowej będą to trzy (DLP) warstwy SI: warstwa danych (D), warstwa logiki biznesu (L) oraz warstwa prezentacji (P). Przy czym na samym początku chcę zwrócić uwagę na to, że nie jest to tym samym co architektoniczny wzorzec projektowy MVC.

RUP powstał i rozwijał się ponad dwie dekady temu. Od samego początku była to metodyka mocno oparta na technologii obiektowej i wizualnym modelowaniu w UML. Rzecz jasna przed tym niepodzielnie rządziła technologia strukturalna i modna wtedy architektura typu Klient-Serwer.

Ogólne założenia architektury Klient-Serwis powinny być wszystkim dobrze znane. Skrajnie uproszczoną implementację tego rozwiązania można znaleźć w przypadku aplikacji MS Access. Jest to aplikacja stosowana najczęściej w roli serwera aplikacji jak również klienta na tym samym komputerze. Inną typową implementacją tej architektury były uniksowe terminale z potężnymi serwerami gdzieś tam, np. we Francji. Niewątpliwą zaletą takiego rozwiązania jest zebranie wszystkich kluczowych funkcjonalności w jednym miejscu. Jest to zarazem największą wadą tego rozwiązania.